Halina Skibniewska wraz ze swoim mężem Zygmuntem Skibniewskim przez wiele lat otaczali warszawską skarpę swoją profesjonalną troską. Wyrazem tego zainteresowania jest między innymi ten tekst – większość jego wątków jest dzisiaj wciąż bardzo aktualnych. Książka jest dostępna, dlatego poniżej prezentujemy jedynie wybrane krótkie fragmenty.

Powstanie, rozwój, szczególny urok Warszawa zawdzięcza Skarpie i Wiśle: niezwykłej wspólnocie natury, kultury, historii, krajobrazu – to one kształtują wizerunek naszego miasta. […]

Skarpa Warszawska, na długości około 30km, wiąże miasto z bogactwem przyrody i kultury strefy pozamiejskiej; ukształtowana z obszarów biologicznie czynnych jest jednym z głównych elementów konstrukcyjnych przyrodniczego systemu Warszawy. Skarpa spina Kampinoski Park Narodowy – najważniejszą ostoję przyrody w korytarzu ekologicznym Wisły (w węźle europejskich korytarzy między przyrodą przyrodą północy i południa, zachodu i wschodu) – z rezerwatem Lasu Kabackiego poprzez „Las Nowa Warszawa”, Las Młociński, rezerwat Lasu Bielańskiego, Park Łazienkowski, Gucin Gaj, Las Natoliński. Dolina Wisły w odcinku warszawskim należy do głównych krajowych szlaków migracji organizmów.

Rzeka i trudna do pokonania krawędź Skarpy tworzyły sprzyjające warunki dla średniowiecznego osadnictwa: obronne, komunikacyjne, krajobrazowe. To Wisła i cokół Skarpy zawsze organizowały przestrzeń rozwijającego się miasta, zachowując do dziś bezcenne walory architektury i sylwety. To na Skarpie realizowano najbardziej prestiżowe założenia Rzeczypospolitej: Stare i Nowe Miasto, Zamek Królewski, kościoły, klasztory, pałace otoczone stylowymi ogrodami – od wieków źródło inspiracji artystów, Muzeum Narodowe, Gmach Sejmu. Dawna stolica Mazowsza zachowała do dziś bezcenną wartość dla wizerunku miasta: sylwetę miejską, którą można ogarnąć jednym spojrzeniem z wybrzeża praskiego (co prawda dziś tylko z jednego miejsca). […]

W 1916 roku – gdy powierzchnia Warszawy wzrasta z 34 km2 do 115km2 – w Szkicowym Planie Regulacyjnym (autorstwa Koła Architektów pod kierunkiem T. Tołwińskiego) wyróżnia się obszar Skarpy i po raz pierwszy przedstawia nowe spojrzenie na Wisłę i system przyrody. […]

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, w niezwykle trudnym, powojennym okresie, świadomi walorów Skarpy urbaniści, architekci, działacze bezradnie walczyli o godziwe traktowanie obszarów przyskarpowych nad Wisłą, dewastowanych przez działania publiczne i prywatne (silne prawo własności). […] Rozwijano hasło: frontem do Wisły, Dolina Wisły łączy a nie dzieli, otwierano widoki na sylwetę miasta, na Wisłę, rozpoczęto – niełatwą – realizację rekreacyjno-krajobrazowej alei Na Skarpie, […]


Po II wojnie światowej podjęto niezwykły trud społeczny odbudowy tożsamości miasta po zagładzie lat okupacji hitlerowskiej (zginęło ponad 800 tysięcy mieszkańców). […]


A jednak – w trudnym okresie powojennym – ukształtował się zintegrowany, interdyscyplinarny zespół urbanistów, ekologów, eko-fizjografów i innych specjalistów. Walczą o Skarpę i o Wisłę. […]


Ale jednocześnie następuje odwrót od dotychczasowych założeń przestrzennych. […] W końcu lat 70. zwiększa się parcie na zabudowę Skarpy. […]

W 1989 roku następuje zmiana ustroju państwa, a jednocześnie proces przekształceń wszystkich dziedzin życia: polityki, problemów gospodarczych, społecznych. Miasto odzyskało samorządność. Przywrócono prawa własności. […]

Słabość planowania, niejasności kompetencyjne, rozwój realizacji ‚punktowych’ – są szczególnie szkodliwe dla Warszawskiego Zespołu Skarpy w Dolinie Wisły, który wymaga ujęcia całościowego, skojarzonego, niezależnego od przypadkowych podziałów administracyjnych. […]

W szczególnych uwarunkowaniach ustroju naszego miasta, planowania i prawa własności – dokonuje się boom inwestycyjny Warszawy – z jednej strony pozytywny ze względów ekonomicznych, z drugiej działający często szkodliwie na jednolity morfologicznie, całościowy twór Skarpy Doliny Wisły. […]

Mamy jeszcze wielkie możliwości i szanse, aby ratować i wydobyć niezwykłe zjawisko w przestrzeni miasta, jakim jest integracja:
  • zróżnicowanych form żywej przyrody: form dzikich i kulturowych;
  • wybitnych założeń dziedzictwa kultury na Skarpie i podskarpiu;
  • sąsiadującej ze Skarpą przestrzeni publicznej o innym wyrazie – Traktu Królewskiego, wydarzenia w skali Europy.
Jak najszybciej potrzebne jest podjęcie interdyscyplinarnych, całościowych studiów Skarpy i doliny Wisły, z charakterystycznymi sięgaczami w tkankę miasta. Potrzebne jest podjęcie analiz i ujęć kompozycyjnych w szerokim wizualnym zasięgu wieloplanowego krajobrazu miasta.
Przez wiele lat, aż do końca II Wojny Światowej, obszar Ujazdowa był zajęty przez szpital wojskowy. To, co z niego zostało, prezentuje ilustracja. Autor w swoich wspomnieniach opisuje po kolei wszystkie obiekty składające się na szpitalny kompleks.

schemat wykonano na podstawie materiałów zamieszczonych w książce
(na czerwono zaznaczono obiekty, które przetrwały czas wojny)

Plan sytuacyjny zabudowy terenu Ujazdowa sprzed 1939 roku, pozwala dziś odtworzyć usytuowanie obiektów i ich funkcje. Wspomnienie o ludziach, którzy byli związani z poszczególnymi obiektami, da wyobrażenie o ofiarach poniesionych wśród społeczności Ujazdowa, w tych tragicznych latach zniewolenia, od września 1939 roku, poprzez okupację niemiecką i Powstanie Warszawskie.

[…]

W tym przeglądzie obiektów Ujazdowa, starałem się w miarę wiernie omówić ich funkcje, na ile pozwoliła mi pamięć, a także wiedza z nader skromnych zachowanych dokumentów o ich mieszkańcach. Można jednak i na tej podstawie odczytać dramat wielu rodzin Ujazdowa dotkniętych wojną, okupacją, Powstaniem Warszawskim. Dramat dzieci po stracie któregoś z rodziców i rodziców po stracie dzieci. Widać, jaką cenę zapłaciła społeczność Ujazdowa w czasie kampanii wrześniowej, okupacji i Powstania Warszawskiego.

Liczba ofiar wśród członków kadry oficerskiej i podoficerskiej i ich rodzin, pracowników cywilnych szpitala Ujazdowskiego jest porażająca. Taka była cena dramatu „Rzeczypospolitej Ujazdowskiej”.
Wielkość strat w ludziach, o których mówiłem, a także wychowanków Centrum Wyszkolenia Sanitarnego – ustalono na około 26%. To ofiara złożona na Ołtarzu Ojczyzny przez „Rzeczpospolitą Ujazdowską”.

O wymiarze strat materialnych Ujazdowa, niech świadczy plan sytuacyjny, obrazujący różnicę między tym co było […], a tym co pozostało w kubaturze budynków […].

Rzecz o tym, jak i gdzie dokładnie Komisja Gruzowa w 1945 roku ‚poprawiała’ rzeźbę skarpy.

Komisja Gruzowa. Jedną ze spraw najpilniejszych i najtrudniejszych od pierwszych chwil odbudowy Warszawy był wywóz i wykorzystanie zalegającego gruzu. Skala zagadnienia była olbrzymia, doświadczenie żadne i środki transportowe – minimalne. W Biurze Odbudowy Stolicy powołano więc, złożoną z wybitnych specjalistów, Komisję Gruzową działającą non stop. Posługiwała się ona między innymi opracowaniami naukowymi, wykonywanymi na jej zlecenie, nie tylko w zakresie przydatności gruzu jako materiału budowlanego czy materiału dla rolnictwa i leśnictwa, ale również jako środka umożliwiającego kształtowanie rzeźby terenu. Oto ciekawe z tej dziedziny fragmenty dokumentów roboczych: Wydział Urbanistyczny BOS z 29 maja 1945:
Wskazówki dotyczące wywózki gruzu w obecnym sezonie: […] Wydział Urbanistyczny po rozpatrzeniu komisyjnym w terenie uznał za odpowiednie następujące miejsca zsypu gruzu nieużytkowanego z rozbiórek: 1) Skarpa przy ul. Na Skarpie na południe od wylotu ul. Bartoszewicza, z przeprowadzeniem jak najśpieszniej wyburzenia (wysadzenia) budynków położonych na nieruchomościach nry 65 i 67. Domy u podnóża skarpy (od ul. Cichej i Tamki) po częściowym zasypaniu będą w górnych partiach rozebrane. 2) Skarpa na południe od wylotu ul. Dworkowej, przy czym ze względu na dojazd rozebrane być muszą ogrodzenia itp. przeszkody na sąsiednich nieruchomościach (ul. Dworkowa 1 i obok) oraz udostępniony częściowo ich teren dla robót […]. 3) Skarpa na tyłach kościoła Św. Michała (między ul. Dolną a Okolską), przy czym wypalone i zniszczone domy na sąsiadującym odcinku ul. Dolnej po częściowym zasypaniu ulegną w górnych partiach rozbiórce […]. 4) Rów na południe od sadzawki na wprost ul. Puławskiej 7 […]. Zwałka może i powinna zacząć się natychmiast […]. Śmiecie, odpadki (złom), gruz nadający się do przeróbki i cegła nie powinny być zwalone w miejscach przeznaczonych na zsyp gruzów nieużytkowych.”
I jeszcze dwa dokumenty, bardzo już szczegółowe, poświęcone temu zagadnieniu. Pierwszy z nich: Wydział Urbanistyczny BOS z 11 lipca 1945:
[…]
ad 4) Uzupełnienie zarysu skarpy odbywa się […] w czterech miejscach – przy ul. Okolskiej, Bartoszewicza, Dworkowej i Krasińskiego.
Wyznaczenie przez Wydział U [Urbanistyczny] miejsc zsypu na skarpie było kompromisem dyktowanym chęcią ułatwienia wywozu gruzu – zyskiem jest pewne urozmaicenie zarysu skarpy – ryzyko polega na prawdopodobieństwie słabego jej zazielenienia przez dłuższy okres czasu, gdyż nadzór przy tych robotach (jak w swoim czasie przy Polu Mokotowskim) nie daje gwarancji racjonalnego sortowania gruzu, co wpływać będzie na słaba jego wartość jako podglebia. Dalsze miejsca na skarpie zarówno ze względów jej zadrzewienia (które należy chronić), jak i innych nie mogą być wyznaczone.
[…]”
Oto opis planu BOS-owców zatytułowany Wytyczne urbanistycznej struktury Warszawy.
„Urbanistyczna koncepcja Warszawy oparta jest  na rozszerzonym pojęciu miasta, a mianowicie na pojęciu Warszawskiego Zespołu Miejskiego. Ten obszar otaczający właściwe miasto zawiera liczne grupy osiedli podstołecznych szczególnie silnie związanych z ośrodkiem centralnym. Te grupy osiedli zamieszkałe są przez ludzi biorących bezpośredni udział w pracy Śródmieścia Warszawy, stanowiącego właściwą stolicę kraju.
Granicę maksymalnego rozwoju miasta wyznacza odpowiednio wybrana odległość od Śródmieścia. Jest to mianowicie odległość pozwalająca przy nowoczesnych środkach komunikacji mechanicznej przedostać się w ciągu nie więcej jak trzydziestu minut z mieszkania do miejsca pracy.
Główną osią konstrukcyjną zarówno samego Śródmieścia, jak całego zespołu miejskiego stać się powinien wysoki lewy brzeg Wisły, czyli tak zwana skarpa wiślana. Jest to największa i prawie jedyna atrakcja krajobrazowa terenu Warszawy, związana przy tym mocno z wielowiekową tradycją miasta, które od czasów średniowiecznych aż do początków XIX wieku rozbudowywało się na tej właśnie skarpie, tworząc z niej swoje architektoniczne oblicze. Dopiero bezładny rozwój miasta w drugiej połowie XIX wieku i na początku XX – tak charakterystyczny dla tej epoki – zagubił zdrową i naturalną tendencję urbanistyczną. Warszawa rozlała się bezkształtnie dookoła dawnego ośrodka, Powiśle zaś zabudowało się wysokimi domami czynszowymi, zasłaniając prawie całkowicie skarpę od strony Wisły i niwecząc naturalny krajobraz. Dziś zniszczenie Warszawy pozwala naprawić błędy ostatniego stulecia i wrócić do właściwej struktury urbanistycznej miasta nadbrzeżnego. Nowe zaś potrzeby społeczne i nowe nie przeczuwane dawniej możliwości techniczne nakazują tę naturalną strukturę wielokrotnie rozbudować i wzbogacić.

Z tych założeń wychodząc, pragniemy umieścić na skarpie wiślanej grupę gmachów i zespołów architektonicznych – siedzib naczelnych społecznych instytucji stanowiących właściwy ośrodek społeczny. Łańcuch tych zespołów architektonicznych ciągnąć się będzie głównie od Starego Miasta na północy do Belwederu na południu – w oparciu o historyczny ciąg komunikacyjny Krakowskie Przedmieście – Aleje Ujazdowskie. Charakter krajobrazowy skarpy przesądza o zabudowie luźnej, mocno przerośniętej zielenią i niewysokiej, od dwu do trzech kondygnacjach monumentalnych.
Bezpośrednio na zachód od pasa przyskarpowego ciągnąć się będzie teren intensywniej zabudowany, skupiający gmachy wyższe i potężniejsze w masie, mieszczące główne urzędy państwowe z ministerstwami na czele. Teren ten przylega do arterii komunikacyjnej, która powstanie przez powiązanie ulic Mazowieckiej, Szpitalnej, Brackiej i Kruczej. Jego granicę zachodnią stanowi ulica Marszałkowska.
Dalsza część Śródmieścia – na zachód od Marszałkowskiej – stanowi obszar typowy dla wielkiego miasta nowoczesnego, gmachów biurowych rozmaitego rodzaju. Dominować tu będzie budynek biurowy przystosowany nie tyle do potrzeb ściśle określonej instytucji, ile do pomieszczenia różnych instytucji o rozmaitej wielkości i charakterze.
Te zasadnicze grupy terenów Śródmieścia o zdecydowanie różnym typie zabudowy i przeznaczenia stanowią jak gdyby trzy wielkie pasy równoległe do skarpy, a więc ciągnące się z północy na południe. Ich struktura wewnętrzna charakteryzuje się jednak głównie szeregiem osi kompozycyjnych, przebiegających z zachodu na wschód i łączących pas przyskarpowy z wnętrzem Śródmieścia.
Te osie kompozycyjne przebiegające przez zespoły placów są zarazem głównymi ciągami ruchu pieszego, zmierzającymi do najważniejszego z nich ciągnącego się wzdłuż skarpy. Powinny się one stać ośrodkami terenów o odrębnym przeznaczeniu, co przesądzi o charakterze i kolorycie lokalnym nie tylko wnętrz budynków, lecz także placów i zespołów architektonicznych. Poszczególne dziedziny życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego powinny znajdować swe siedziby w takich właśnie pasach terenów ciągnących się – w szczególnym przypadku Warszawy – z zachodu na wschód, tak aby każdy z nich znalazł swój punkt kulminacyjny w pasie przyskarpowym.

Dwa najpotężniejsze takie pasy wschodnio-zachodnie zostały już zarysowane historycznie i czekają dziś na dalszy pełniejszy rozwój. Są nimi: Oś Saska i Oś Zamku Ujazdowskiego.

[…]

Do Śródmieścia zaliczyć należy jeszcze obszar Powiśla, które po stopniowym zlikwidowaniu wadliwej i zbędnej zabudowy stanie się wielkim naturalnym parkiem Śródmieścia, opartym o skarpę, stanowiącą tu monumentalny cokół głównych gmachów stołecznych. Pewien typ zabudowy znajdzie jednak na Powiślu zastosowanie. Będą to budynki niskie o typie monumentalnego parteru i o przeznaczeniu związanym z masowym ruchem spacerowym i z zagadnieniami artystycznymi. Oczywiście może tu być mowa jedynie o jak najrzadszym rozmieszczeniu nielicznych budynków wśród zdecydowanie zielonego terenu.

[…]”

Autor – od 5 marca 1945 do 23 maja 1950 prezydent miasta stołecznego Warszawy – w swoim pamiętniku przywołuje przedwojenne plany urbanistyczne prezydenta Starzyńskiego prezentowane na organizowanych w latach trzydziestych wystawach:

Podniesione zostało znaczenie Skarpy Warszawskiej od dalekiego Mokotowa poprzez Pałac Ujazdowski i pokazane zamierzenia przeprowadzenia alei Na Skarpie.

Powstające w czasie okupacji (1943r.) koncepcje dla śródmieścia wspomina Helena Syrkusowa. To kolejny przykład potwierdzający tezę, że myślenie o Skarpie było zwykle integralnie powiązane z myśleniem o Wiśle:

Najskrajniejsza z koncepcji przewidywała przeniesienie stołecznego ośrodka dyspozycji politycznej i kulturalnej na malowniczy i bardzo eksponowany obszar miasta: koronę skarpy wiślanej, m.in. dlatego, aby był on widoczny również z praskiego brzegu, gdzie wyobrażano sobie powstanie przeglądającego się w Wiśle stołecznego ratusza. W ten sposób Wisła stałaby się elementem łączącym, a nie dzielącym śródmieście.