przekrój pionowy przez skarpę (M. Ostrowski)
Na podtawie znakomitego opracowania pt. „Tryptyk Warszawski” autorstwa varsavianisty Marka Ostrowskiego, które szczerze polecam, przygotowałem trochę informacji nt. genezy Skarpy Wiślanej.
Tryptyk Warszawski – Spojrzenie Warsa,
Marek Ostrowski, Warszawa, 2006
Piszę tu o sprawach, w których nie jestem kompetentny. Mam nadzieję na nawiązanie kontaktu z pracownikami Uniwersytetu Warszawskiego. Zanim jednak uda się spotkać z geografami, hydromorfologami i innymi specjalistami, przedstawiam to, co znalazłem w książkach Marka Ostrowskiego.

„Równinny krajobraz rejonu Warszawy powstał o obecnej formie po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia. Górującą nad okolicą płaską równinę wysoczyzny, której stoki spadają nieznacznie ku wschodowi i północy (…), podcinały od wschodu wody również ukształtowanej już Wisły. W ten sposób utworzyły się w krajobrazie dwie główne jednostki morfologiczne: wysoczyzna morenowa, zwana wysoczyzną lub równiną warszawską i leżąca u jej podnóża równinna dolina Wisły.
Charakterystyczną cechą wysoczyzny warszawskiej jest wysoki, stromy próg od strony wisły. Urwisko to, granicę obu jednostek morfologicznych, wyróżnia się jako osobny element przestrzeni oraz krajobrazu i nazywa Skarpą Warszawską.”
(Ostrowski, str.14)

„Skarpę, blisko 20-metrowe urwisko wysoczyzny, kształtowały od dołu wezbrane wody Wisły, o od góry – wody powierzchniowe spływające z równiny licznymi strumieniami i rzekami ku Wiśle, wyrzynając w niej głęboki wąwozy i jary. (…) Dziś żadnej z rzek, spływających dawniej jarami, już nie ma. Również wody Wisły nie podmywają bezpośrednio skarpy, gdyż u jej podnóża usypano praktycznie nowy antropogeniczny taras. Jego poziom narastał ze zwalanych śmieci lub z gruzów Warszawy niszczonej w kolejnych historycznych kataklizmach: pożarach i wojnach w ciągu ostatnich 400 lat. Wysokość skarpy zmniejszyła się więc w tym czasie o prawie 10 metrów.”
(Ostrowski, str.16)

I jeszcze słowa, które każdy planista dotykający problemu skarpy (choćby ja) wziąć musi do serca:
„Skarpa wysoczyzny warszawskiej jest jednym z najcenniejszych naturalnych elementów krajobrazu w przestrzeni miasta. Niestety, ale stale jest dewastowana i degradowana, zwłaszcza chaotyczną zabudową i brakiem jakiegokolwiek planu zagospodarowania.”
(Ostrowski, str.16)

Oczywiście, nie jeden Marek Ostrowski tak uważa. Właściwie jakiegokolwiek opracowania nt. Warszawy nie weźmie się do ręki, to spotykamy się z twierdzeniami, że: Skarpa Wiślana to podstawowy element topograficzny na którym obrosło miasto, pierwszorzędny dla tożsamości miasta, świadczący o jego wyjątkowości. Nie sposób zrozumieć Warszawy bez skarpy.

Zagadnieniem Skarpy Warszawskiej po raz pierwszy zająłem się w ramach projektu studenckiego, który na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej prowadziła prof. arch. Danuta Kłosek-Kozłowska. Efektem finalnym zajęć była propozycja rozwiązania wybranego fragmentu skarpy, w tym wypadku przecięcia Alei na Skarpie i Alei Jerozolimskich. Jest to miejsce wciąż wymagające interwencji.

skarpa na wysokości ulicy Smolnej, po prawej stronie Klub Bankowca
W październiku 2008 roku odbyłem mój pierwszy świadomy spacer po skarpie. Wcześniej bywałem na niej wiele razy, ale nigdy nikt nie pokazał mi palcem: „to jest skarpa”. Pamiętałem górki, wzniesienia… Kojarzyłem budynki na górkach, piękne widoki i strome ścieżki. Ale dopiero w 2008 roku odwiedziłem skarpę jako skarpę. Zauroczyła mnie.

Pałac Kazimierzowski – oto najwyższy punkt Skarpy Warszawskiej
idąc wzdłuż muru kampusu uniwersyteckiego

widok na Powiśle z ulicy Bartoszewicza, która początkowo nosiła nazwę alei Na Skarpie

miejsce bajkowe, czyli wiecznie zamknięta brama klasztoru sióstr Szarytek

dawny szpital Czerwonego Krzyża – dzisiaj Klub Bankowca

wejście do parku Rydza Śmigłego – po prawej stronie gmach Muzeum Narodowego

miejsce tajemnicze – grota Elizeum w parku Rydza Śmigłego

znakomita Willa Pniewskiego, czyli siedziba Muzeum Ziemi PAN

aleja w parku Rydza Śmigłego, na tyłach gmachów Parlamentu